menumenu
ankieta

Czy wierzysz w nową złotą erę polskiej piłki nożnej?

Pokaż wyniki
ankieta
Logo BIP

Strona główna

Jesteś tu: » Strona główna






Zima taka, że żal każdego stworzenia, któremu głód i chłód dokucza. Nawet Buka chętnie ogrzałaby się przy kaloryferze, a co dopiero koty czy psy. I najważniejsze, żeby w ten trudny czas zwierzęta nie były głodne. Nasi uczniowie na zajęciach świetlicowych robili ziarnkowo-smalcowe kulki dla ptaków. Danie udało się się i okoliczne ptaki na pewno docenią wysiłek dzieci.

 

 

 

(Na dole strony głównej, pod galeriami zdjęć, w plikach "do pobrania"  możecie obejrzeć krótki filmik przedstawiający pierwszą  klientkę ptasiej restauracji)

 

PS.

Zima wciąż trzyma się mocno i nie odpuszcza. Prace nad ptasimi punktami żywieniowymi trwają, tak na zajęciach świetlicowych jak i na zbiórkach harcerskich. Ot takie tam powieszenie kawałka słoninki byłoby zbyt łatwe. Natomiast wywiercenie otworów w patyku, co najważniejsze wiertarką, to już zajęcie wymagające nie lada finezji i przygotowania technicznego. Ale satysfakcja wykonawców i zadowolenie ptaków gwarantowane. Zajrzyjcie do galerii, zdjęć przybyło.


 

Jak widać przy pracy aż wióry leciały! Zaniepokojonym wyjaśniamy, że dziura na czole Łukasza powstała w innych okolicznościach.

Żeby latem usłyszeć ich śpiew
czytaj więcej

 

 

 

 

 

 

 

Przed Świętami wyobraźnia i kreatywność w naszej szkole sięgnęły zenitu. Pani Lidka Kłapińska stworzyła piękne kartki metodą z angielska zwaną quillingiem, maciupkie kawałeczki papieru nawija się, tworząc coś w rodzaju sprężynki, a później przykleja do papieru, starając się nadać im pożądany kształt. Łatwe to na pewno nie jest, wymaga ogromnej cierpliwości, toteż tajniki tej metody na razie zgłębiała sama, w przyszłym roku pewno i dzieci popróbują. A co robiły same dzieci?

Na szkle malowane i inne cudeńka
czytaj więcej






Takie piękne jasełka mieliśmy w szkole! Byli wszyscy, którzy w szopie być powinni: Święta Rodzina, pasterze, anioły, owieczki, trzej królowie, król Herod i jego straż przyboczna, Żyd- lokalny przewodnik mędrców ze Wschodu.  A że przedstawienie mówi o zwycięstwie dobra nad złem, to i diabły próbowały zagrać tu główne role. I jak to w polskiej szopce, byli i krakowiacy błyszczący od cekinów i pawich piór, którzy i pasterzy wciągnęli w wir tańca. Całe to szopkowe towarzystwo weszło na scenę w rytmie poloneza. Aktorzy zagrali pięknie, przed niektórymi z nich wielkie sceny stoją otworem. Chór śpiewał nieco mniej popularne pastorałki, a solistki wyciągały najwyższe nuty! Kto nie widział, niech choć zdjęcia obejrzy. I jeszcze warto zainspirować się miodowo-piernikową szopką, która też się na scenie znalazła.

 

Do szopy, hej pasterze! Do szopy, bo tam cud!
czytaj więcej










PRZEDSZKOLNE RÓŻNOŚCI 



Przedszkolne różności
czytaj więcej

 

 

 

Stało się, listy do Świętego zostały napisane, pięknie przyozdobione i przekazane na wszelki wypadek rodzinie do wglądu. Nadawcy deklarowali, że byli bardzo grzeczni w ciągu roku od ostatniego spotkania. I już Mikołaj coraz bliżej.

Nawet widziano go dziś, 5 grudnia, w naszej szkole. Obdarował wszystkich i nie był wcale groźny. Chyba było mu gorąco w szkole, bo ubrany był ciepło, miał czapkę i białą, na szczęście dość rzadką, brodę. Wędrował po szkole w towarzystwie chyba 3 elfów (to nie jest pewne, bo te istoty miały reniferowe rogi). Elfy- renifery były bardzo energiczne i wymyślały za Mikołaja różne trudne zadania dla dzieci, a to piosenkę chciały usłyszeć, a to trzeba było zatańczyć, a to Mikołaja uściskać. Zgrozą powiało w IV klasie, tam odpytywały z tabliczki mnożenia!!! Słyszano później komentarz zdziwionych elfów, że dzieci dały radę. Ale jakim cudem elfy znają się na tabliczce mnożenia, to już Mikołaj tylko wie.

Biednego umordowanego Świętego widzieliśmy wszędzie w budynku, a gdy na schodach szkolnych wlókł do góry dwa ciężkie wory prezentów, to już naprawdę było nam go żal. Nawet elfy gdzieś się wtedy rozpierzchły albo po elfiemu zagapiły.

czytaj więcej

Galerie

Przeczytaj także

Pliki do pobrania